Dlaczego nasze lody są takie dobre?

6 czerwca 2019

Dlaczego nasze lody są takie dobre?

Bardzo często słyszymy od Was, że mamy najlepsze lody w Łodzi. To naprawdę bardzo miłe, zwłaszcza, że wkładamy w CocoArt’s sporo pracy, by te mrożone słodkości były z najwyższej półki. Zdradzimy Wam kilka sekretów, jak je tworzymy i dlaczego smakują tak zacnie!

Nie chcę używać określeń „naturalne” czy „rzemieślnicze”, bo to nas gdzieś klasyfikuje, a my pracujemy na autorskich recepturach, według własnych procedur, więc postanowiliśmy mówić o nich po prostu „nasze”.

Nasze lody w CocoArt’s są takie dobre, przede wszystkim dlatego, że ich podstawą jest śmietanka. Tak, taka jaką kupujecie do ubijania albo polania świeżych truskawek w czerwcowe popołudnie. To śmietanka, dzięki wysokiej zawartości tłuszczu, jest wspaniałym nośnikiem smaku i odpowiada za jego głębię. Jeśli nie do końca czujecie co mam na myśli, przyjdźcie na Okopową 111 albo Retkińską 143 i zamówcie porcję śmietankowych. Wiem, że trudno się oprzeć innym smakom, ale spróbujcie tych bazowych, usiądźcie wygodnie i zanurzcie się w ich smaku. Są też tacy nasi goście, którzy mówią, że smak lodów śmietankowych idealnie podbija kawa, więc zapraszamy też do spróbowania tego zestawienia.

Skoro już wiadomo, że sekretem smaku jest prawdziwa śmietana, to warto dodać, że jest ona również odpowiedzialna za strukturę naszych lodów – dlatego są tak bardzo kremowe i „ciężkie”. Swoją drogą, czy wiecie, że przemysłowe lody, takie np. na patyku z zamrażarki w sieciowym sklepie, są specjalnie napowietrzane, żeby zwiększyć ich objętość? Nie ma w tym procesie nic szkodliwego, oprócz – naszym zdaniem – aspektu etycznego… Jednak przyzwyczajenie robi swoje i niekiedy pytacie nas o wielkość porcji, że niby za małe – ale staramy się, by było to zawsze 60g, a niekiedy trochę więcej. A jeszcze anegdota a propos przyzwyczajeń odnośnie „sklepowych” lodów: mamy w ofercie rotującej smak „mięta z czekoladą”. Nawet nie domyślacie się, ile osób pyta nas dlaczego te lody nie są intensywnie zielone! A nie są, bo po prostu do śmietanki dodajemy prawdziwe listki mięty, które choćby nie wiem jak się starały, nie zabarwią całego pojemnika na odcień, przypominający raczej modną farbę do wnętrz niż jakiekolwiek naturalne jedzenie!

Kolejnym elementem jest wiedza technologiczna, która umożliwia Adamowi nie tylko wymyślanie, ale przede wszystkim tworzenie nawet najbardziej odjechanych smaków. Adam przez lata edukacji i pracy zbierał doświadczenie i uczył się, jak prawidłowo dobierać składniki, w jakich proporcjach, jak kreować smaki, czy też jak pracować z owocami, bo wbrew pozorom są one naprawdę kapryśne. Powiedziałabym tak: surowiec + wiedza technologiczna co z nim zrobić = sukces. Nie tylko w kwestii lodów, chyba cukiernictwa ogółem.

Wiemy też, że lubicie nasze szalone smaki. Gdyby nie wiedza (ale i fantazja!) Adama, z pewnością nie powstałyby połączenia białej czekolady z boczkiem, ciemnej czekolady z borowikami, gruszki z gorgonzolą i orzechami włoskimi, czy jabłka z selerem i ogórkiem. A to wszystko smaki, które gościły w CocoArt’sowych lodówkach w tym i zeszłym sezonie.

Jest jeszcze jeden, ostatni element składający się na układankę pt. „Nasze lody” – żadnych dróg na skróty, żadnych półśrodków i kompromisów. Pamiętam zeszłoroczną, wnikliwą kontrolę z Inspekcji Handlowej ( Jednostka zajmująca się kontrolą legalności i rzetelności działania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów w zakresie produkcji, handlu i usług ). Na „dzień dobry” usłyszeliśmy, że musimy zmienić nazwę naszych flagowych lodów. – Proszę napisać precyzyjnie. Nie może być „Fistaszki”, musi być „masło orzechowe” – grzmiał inspektor. Ale, gdy wszedł do części produkcyjnej mocno się zdziwił… I musiał przyznać, że w określeniu „fistaszkowe” nie ma żadnego nadużycia! 😊

PS. Od czwartku będą dostępny smaki Premium ! na pierwszy rzut idzie Pistacja 😉 Koszt porcji to 6 zł.

Wpadajcie na nasze lody codziennie, oprócz poniedziałków! Przez cały sezon – na Okopową 111 i Retkińską 143. Wszystkiego mroźnego, do zobaczenia!